zwiedzając wawel
Ostatnio po raz pierwszy w życiu byłem w Krakowie. Nie sądziłem, że to miasto jest aż tak piękne! Klimatyczne kamieniczki, genialny rynek, wszędzie ma się wrażenie jakby dotykało się historii. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak Wawel. Kasztanki towarzyszyły mi przez całą moją podróż po Krakowie. Uwielbiam słodycze firmy wawel kasztanki są chyba moim ulubionym produktem, lecz wybór z trójki malaga tikitaki i kasztanki nie należy do najłatwiejszych. Tak więc całą moją podróż po Krakowie w mojej torbie znajdowały się: malaga, tikitaki i kasztanki. Niestety, gdy wchodziłem na wawel, malaga była jedynym produktem jaki pozostał w mojej torbie. Zajadałem się malagą zwiedzając dawną siedzibę królów. To wyjątkowe uczucie. Będąc na wawelu jadłem produkty firmy wawel. Malaga towarzyszyła mi gdy patrzyłem na sarkofagi największych polaków. Nie sposób wyrazić słowami jak wielkie wrażenie wywarł na mnie wawel malaga dodatkowo potęgowała moje emocje. Gdy opuściłem siedzibę królów wybrałem się na miasto aby dalej obcować z tym pięknem jakie mnie otaczało. Czekoladkami zajadałem się nawet gdy opuściłem wawel. Kasztanki były pierwszą rzeczą jaką kupiłem wchodząc do sklepu. Właściwie to gdy zorientowałem się, że moje zapasy się skończyły to w mojej torbie znów wylądowała malaga tikitaki i kasztanki, czyli cały zestaw spod znaku wawel. Kasztanki były jednak produktem na który miałem największą chęć po emocjach jakich doświadczyłem zwiedzając zamek królewski.
Zdjęcie



